fotograf na wesele trzebnica

Malwian i Kuba | Wesele w Hotelu Trzebnica | Fotograf ślubny Trzebnica 2019

Fotograficzną historię ślubną Malwiny i Kuby poprzedziła ta sesja narzeczeńska. W ich przypadku postawiliśmy na miejskie klimaty, zdjęcia zrobiliśmy we Wrocławiu, a ja starałem się o zachowanie industrialnego klimatu - czy się udało? sprawdźcie sami! Jak do tego doszło? Poznaliśmy się na weselu ich przyjaciół, które miałem ogromną przyjemność fotografować. Od razu zauważyłem, jaka łączy ich relacja. On wpatrzony w nią tak, że świata poza nią nie widzi. A w jej oczach widać błysk za każdym razem, kiedy go widzi. Wiedziałem, że to będzie piękny ślub i że chcę tam być. W ten sposób mogę się dzisiaj pochwalić zdjęciami ślubu i wesela tej dwójki: Malwiny i Kuby. Pomysł na sesję ślubną pojawił się w zasadzie błyskawicznie: znajdźmy plener, który odda to, jak wieczna jest ich miłość. Znaleźliśmy. Sami zobaczcie, jakie są efekty.

Fotograf ślubny Trzebnica – przygotowania panny młodej

Jako fotograf ślubny z dolnośląskiego wiem, że dzień ślubu i wesela jest zarazem najwspanialszy w życiu i bardzo stresujący. W przypadku Malwiny i Kuby to poddenerwowanie w ogóle się nie uwidaczniało. Panna młoda nadzwyczaj spokojna, opanowana. Dużą wagę przywiązywała do szczegółów – wszystko musiało być idealnie. I było, co widać w jej roześmianych oczach i pięknym uśmiechu, który nie schodzi z jej twarzy - serio! Suknia ślubna jak z okładki magazynu modowego: klasyczna, elegancka, a zarazem bardzo efektowna, a do niej długi welon i zjawiskowe szpilki. Pan młody – elegancki i szczęśliwy, zdawał się przy tym wszystko mieć pod kontrolą. Starałem się uchwycić na zdjęciach emocje, jakie im towarzyszyły w trakcie tego dnia. Myślę, że to się udało.

Ślub w kościele pod wezwaniem świętych apostołów Piotra i Pawła w Trzebnicy

Sakramantelne "tak" Malwina i Kuba chcieli sobie powiedzieć w kościele pod wezwaniem świętych Piotra i Pawła w Trzebnicy. Muszę przyznać, że jako fotograf ślubny z Dolnego Śląska, bardzo się na taką lokalizację ucieszyłem, ponieważ uwielbiam fotografować w nowych miejscach a ślub w Trzebnicy pierwszy raz fotografowałem. Piękna, neogotycka świątynia z charakterystyczną rozetą na froncie i sklepieniem krzyżowym pięknie dodawała uroczystości podniosłego tonu. Zwracającą uwagę architekturę kościoła udało się uchwycić na zdjęciach. Widać również wzruszenie i skupienie gości uczestniczących w ceremonii. Spójrzcie też na radość, jaka maluje się na twarzach Państwa Młodych, kiedy złożyli sobie przysięgi. Nowożeńców wychodzących z kościoła obsypał deszcz złotego confetti, a mnie udało się złapać tę chwilę na zdjęciu (robiąc te zdjęcia sam sobie zbiłem piątkę! Got it!).

Wesele w Hotelu Trzebnica

Nie mogę też pominąć limuzyny, jaką Młodzi przyjechali na uroczystość i wesele. Malwina wyglądała pięknie w  srebrnym kabriolecie. Mercedesem z odsłoniętym dachem udali się do Hotelu Trzebnica - chyba dobrze znany Malwinie :). Mogę powiedzieć jako fotograf ślubny: Dolny Śląsk nie widział piękniejszej uroczystości. Tradycyjne, polskie wesele: dużo gości, świetna zabawa, tańce do rana i nieskrywana radość wszystkich zgromadzonych. Parkiet rozgrzany do czerwoności i pełen tańczących par niemal do rana. Nic dziwnego, w końcu wesele prowadziła Formacja Dance Party. Panowie słyną z tego, że imprezy z nimi są żywiołowe, ale z wyczuciem i zachowaniem dobrego smaku.

Fotograf ślubny dolnośląskie – plenerowa sesja ślubna w skalnym mieście

Mówią, że miłość jest wieczna. Od kiedy poznałem Malwinę i Kubę był pewien, że uczucie, jakie ich łączy takie właśnie jest – nieprzemijalne. Co, jako fotograf ślubny, mogę zrobić, żeby oddać to na zdjęciach? Zaproponować pomysł na sesję ślubną w skalnym mieście. Ona w białej sukni, on w garniturze z jasnym krawatem pośród skalnego krajobrazu. Wyszło bardzo nastrojowo. Spotkaliśmy się krótko po ceremonii ślubu, w niezbyt słoneczny, ale za to chłodny dzień :) Praca z parą tak sympatyczną i ewidentnie na zabój w sobie zakochaną, jak Malwina i Kuba – to czysta przyjemność.

Jako fotograf z Jawora znam sporo miejsc, w których mogę wykonać sesją narzeczeńską i plenerową. Propozycje zawsze dopasowuję do pary: staram się poznać narzeczonych, wyczuć ich styl i upodobania. Działam na terenie całego Dolnego Śląska, a ponieważ to piękny region – pomysłów na sesję ślubną nie brakuje.

Miłego oglądania.


Fotograf ślubny Legnica

Joanna i Piotr | Wesele w hotelu Milenium w Legnicy | Fotograf ślubny Legnica 2019

Dziś pochwalę znowu się zdjęciami z przepięknego ślubu. Tym razem ślub i wesele odbyły się w Legnicy. Było idealnie. Nie mogło być inaczej, skoro bohaterami dnia byli fantastyczni i bardzo zakochani Asia i Piotr. A towarzyszyli im w tym ważnym dniu naprawdę super goście. Całość dopełniła super zabawa do samego rana. Nic tylko pozazdrościć. Mam nadzieje, że zobaczycie na zdjęciach te radość i szczęścia, jakie ja widziałem, robiąc zdjęcia ze ślubu i wesela w Legnicy.
Do tego jeszcze pogoda była idealna,  temperatura rozpieszczała wszystkich ciepłem. Mieliśmy świetne warunki, nie tylko do sfotografowania ślubu, ale także wykonania klimatycznej sesji ślubnej w pięknym otoczeniu sali weselnej. Przygotowania ślubne miały miejsce w Hotelu Milenium. O  podkreślenie urody dziewczyn zadbała Natalia z Pro Academy School Of Make Up. Efekt? Zniewalający! Piotrek na spokojnie, bez spięcia przygotowywał się. Oczywiście był i mały akcent Rodło Granowice – drużyny piłkarskiej Piotra.

Ślub w kościele św. Jana Chrzciciela w Legnicy

Najpierw kilka słów o samej uroczystości ślubnej oraz weselu.  Każdy fotograf ślubny z Legnicy uwielbia śluby w kościele św. Jana Chrzciciela.  To był tradycyjny ślub z mnóstwem gości, piękną suknią i wspaniałą zabawą weselną. Wszystko udało się idealnie. Państwo Młodzi zadbali o każdy szczegół tego dnia. Miałem niepowtarzalna okazję, żeby sfotografować przygotowania Państwa Młodych do ślubu i wesela. Nastrój radosnego oczekiwania dzielili z nimi szczególnie bliscy im ludzie. A wszystko działo się w Hotelu Milenium w Legnicy. Ceremonia zaślubin odbyła się w Kościele pod wezwaniem Świętego Jana Chrzciciela również w Legnicy. Jak widać na zdjęciach, udało się uchwycić piękno i wiek tej świątyni. Poza tym, było bardzo uroczyście i radośnie. Życzeniom szczęścia i pomyślności nie było końca. Na wesele Państwo Młodzi oraz wszyscy goście wrócili do Hotelu Milenium w Legnicy, gdzie czekała już na nich pięknie przystrojona sala weselna. Goście bawili się do samego rana. Parkiet był rozgrzany do czerwoności, ogniste tańce trwały do świtu. Wszystkie największe hity wjechały i nie było możliwości aby na parkiecie było pusto. Macarena – pewnych rzeczy się nie zapomina, taniec odprawiony z wielkim kunsztem.  Jednak wszystko było pod kontrolą – na densflorze bawił się niejeden strażak – bezpieczeństwo w pełni zachowane :). Naprawdę super są takie roztańczone wesela.

Sesja zdjęciowa w dniu ślubu

Krótka sesja plenerowa w dniu ślubu – baaardzo na tak!! Uwielbiam uciec z Parą Młodą tuż przed zachodem słońca i wspólnie stworzyć kilka pięknych kadrów. Jest to idealny moment z dala od gości, zakochani mogą troszkę ochłonąć i skupić się na sobie – tylko na sobie!! Dzięki tym 20-30 minutom mamy naprawdę piękne zdjęcia ślubne, zupełnie niepowtarzalne! Oczywiście niestety nie każdy może mieć słoneczną sesję ślubna w tym samym dniu. Jednak to nie jest sytuacja bez wyjścia, ponieważ musimy sobie zadać pytanie – czy każda sesja musi być w promieniach zachodzącego słońca? Czy w deszczu zdjęcia pod jednym parasolem nie mogą być piękne. Pamiętajmy, że fotograf ślubny Legnica musi uwiecznić emocje – to jest najważniejsze, a nie stan pogodowy. Jednak w przypadku Joasi i Piotra słońce pięknie przyświeciło.

Sesja ślubna na Zamku Moszna

Joanna od naszych pierwszych wspólnych rozmów wspominała, że marzy jej się sesja plenerowa na Zamku Moszna. Cóż marzenia są po to żeby je spełniać! Sesja ślubna w innym dniu równie słonecznym jak dzień ślubu odbyła się w kilkusetletnim zamku Moszna. To miejsce jest idealne na plener i niejeden fotograf ślubny o tym wie! 🙂  Słońce, wprost idealne światło, ciepła pogoda i brak pośpiechu. Na całe szczęście  W takich warunkach powstają najlepsze zdjęcia, które potem składają się na niezapomnianą sesją ślubna. Zamek Moszna daje też tę możliwość, ze zdjęcia można zrobić w oddaleniu – na tle przepięknego zamku lub we wnętrzu tej barokowej rezydencji. Wewnątrz także powstają niesamowite zdjęcia. Fotografowanie tak pięknie zakochanych w sobie par to wielka przyjemność dla mnie!

FOTOGRAF ŚLUBNY LEGNICA

Spodobał Ci się ten reportaż? Zapraszam na kilka innych historii ślubnych, które miałem przyjemność fotografować.

P O R T F O L I O

fotograf ślubny Oława

Monika i Paweł | Wesele w hotelu Winna Góra | fotograf ślubny Oława 2019

Z Moniką i Pawłem poznałem się na rok przed ich ślubem – jesienią miałem okazję zrobić sesję narzeczeńską. Po pierwszym spotkaniu wiedziałem, że nasza współpraca będzie wspaniałą przygodą. Szybko się okazało, że Monika i Paweł szybko zapomnieli, że mam aparat ze sobą. Ich swoboda przed obiektywem mnie oczarowała, nie codziennie się to zdarza. Po tym nie mogłem się doczekać Ich ślubu. Fotograf ślubny Oława? Pomimo tego, że mieszkam w małym miasteczku o przyrodniczej nazwie Jawor, pracuję jako fotograf ślubny na terenie Dolnego Śląska i nie tylko.

Wesele w Namiocie | Winna Góra

Czy można sobie wymarzyć piękniejszą pogodę, niż ta, która towarzyszyła Monice i Pawłowi w dniu ich ślubu? Obawiam się, że nie – już od rana niebo było całkowicie przejrzyste, a słońce gwarantowało świetne samopoczucie. Choć przyszli małżonkowie byli tego dnia bardzo przejęci swoją rolą, to nie dawali tego po sobie poznać – na ich twarzach ciągle gościł uśmiech, a przez to również i ja czułem się swobodnie a zarazem bardzo skupiony na pracy. Po niezwykłej uroczystości w kościele wraz z gośćmi przenieśliśmy się na miejsce świętowania – Winna Góra. Kto choć raz brał udział w weselu organizowanym w wielkim namiocie, ten wie jak klimatyczne są to uroczystości. Podwieszane pod sufitem światełka, dekoracje sali i migające światła sprawiały, że każdy zwrot obiektywu dawał doskonałe okazje do ujęć. Zwłaszcza, gdy przez wizjer dostrzegałem zakochane spojrzenia Moniki i Pawła, którzy zdawali się nie widzieć świata poza sobą. Fotografowanie ulotnych emocji to zawsze duże wyzwanie, jednak w albumie tej pary nie zabraknie uśmiechów, wzruszeń, a przede wszystkim miłości uchwyconej na zdjęciach!

Fotograf ślubny Oława

Lubię pracować z Młodymi Parami, które swobodnie czują się w towarzystwie zaproszonych gości – tak właśnie było w przypadku Moniki i Pawła. Osoby obecne podczas ich najważniejszego dnia w życiu emanowały dobrą energią. Nie mogę nie wspomnieć o wspaniałej kapeli obecnej na weselu – JuicyPop. Nie dość, że goście nie mogli narzekać na nudę, to chłopaki niemal ocalili mnie – gapę, która lubi zostawić trochę sprzętu na sali weselnej!

Sesja ślubna na Stawach Milickich

Moja praca nie kończyła się jednak na weselu w Winnej Górze, ponieważ wraz z Nowożeńcami miałem okazję spotkać się również przy okazji sesji ślubnej. Monika i Paweł na tę okoliczność wybrali malownicze Stawy Milickie, gdzie zachwycające piękno przyrody dodatkowo podkreślało wiszące w powietrzu uczucia między Parą Młodą. Zawsze cieszę się na myśl o fotografowaniu zakochanych na kilka dni po ślubie – tego typu wydarzeniom towarzyszą bowiem zupełnie inne emocje, niż w czasie wesela, a młodzi z pełną swobodą skupiają się wyłącznie na sobie i wizji wspólnej przyszłości. Liczę, że reportaż ślubny Moniki i Pawła wprowadzi Was w dobry nastrój, ponieważ to właśnie on towarzyszył mi podczas podróży z tą Parą. Nowożeńcom życzę wyłącznie pogodnych dni, a Wam – miłego oglądania! Jeśli będzie Ci mało zdjęć to zapraszam do obejrzenia innych równie przepięknych ślubów.

Fotograf ślubny Oława

Spodobał Ci się ten reportaż? Zapraszam na kilka innych historii ślubnych, które miałem przyjemność fotografować.

P O R T F O L I O

Fotograf ślubny Polna zdrój

Ania i Sławek | Ślub w Polnej Zdrój | Fotograf ślubny Polna Zdrój

Kolejny raz miałem okazję przebywać w niezwykłej scenerii Polnej Zdrój. Tym razem towarzyszyłem  Ani i Sławkowi w ich jakże pięknym, kameralnym ślubie. Fotograf ślubny i Polna Zdrój to genialne połączenie. Kiedy usłyszałem, że Młoda Para zaprasza mnie do tego miejsca wiedziałem, że oddany im reportaż będzie zbiorem pięknych emocji uchwyconych w zachwycających okolicznościach. Kto choć raz miał okazję być w takim miejscu, jak Polna Zdrój ten wie, o czym mówię - niezwykła bliskość natury i jedyna w swoim rodzaju atmosfera zdecydowanie sprzyjały mojej pracy jako fotograf ślubny. Warto wspomnieć, że najważniejszym z gości była Mia. Ta urocza dziewczynka jest córeczką Nowożeńców i choć trudno w to uwierzyć, nie skradła im uwagi pozostałych gości. Wydawało się, że mała Mia dokładnie rozumie, jak ważny dzień przeżywają jej rodzice i pozwoliła im w pełni cieszyć się wzajemną miłością w tym czasie.

Ślub plenerowy w Polnej Zdrój

Ania i Sławek postawili na ślub plenerowy. Za każdym razem, gdy jestem zapraszany na tego typu uroczystości towarzyszy mi lekki stres związany z przewidywaną pogodą, czy temperaturą. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, co czują wtedy Nowożeńcy! Trzeba jednak powiedzieć, że tym razem aura sprzyjała zakochanym i razem z gośćmi mieliśmy okazję świętować ślub Ani i Sławka w pięknym słońcu. Natura w tym dniu zachwycała swoim wyglądem, dodając uroczystości wyjątkowej magii. Wśród uśmiechów gości i w obecności Młodej Pary czułem się tak swobodnie, że trudno było mi się skupić na moim podstawowym zadaniu. W końcu byłem odpowiedzialny za zdjęcia, dzięki którym Małżonkowie będą mogli wracać w swoich wspomnieniach do tego cudownego dnia. Liczę, że to co trafi do ich rąk zachwyci ich tak samo, jak mnie!

Wesele w Polnej Zdrój

Polna jest miejscem przeznaczonym na niewielkie wesela. Ma to swoje wady i zalety, choć tych drugich jest zdecydowanie więcej. Przy ograniczonej ilości gości jest pewność, że otaczamy się tymi najbliższymi z najbliższych. Wydaje mi się, że w takim towarzystwie zupełnie inaczej, jakby mocniej odbiera się wartość metafizyczną ślubu. Czy tak mały ślub musi być nudny? Oczywiście, że nie! Każdy może czuć się swobodnie, niemal wszyscy goście się znają, łatwiej o niepohamowane wzruszenia, głośny śmiech i fale ciepłych wspomnień opowiadanych na werandzie w przerwie między setami muzycznymi. A skoro o tańcach mowa to co na parkiecie się działo! Nie było stania pod ścianą, każdy dał się ponieść pozytywnym wibracjom płynącym z głośników .

Fotograf ślubny Polna Zdrój

Pracując jako fotograf ślubny Dolny Śląsk często stanowi miejsce wykonywania moich zleceń, lecz powrót do Polnej Zdrój za każdym razem sprawia mi niezwykłą przyjemność. Chciałem jak najlepiej wykorzystać magię, która towarzyszyła nam podczas ślubu Ani i Sławka, a przede wszystkim skorzystać z wyjątkowych okoliczności miejsca - właśnie dlatego namówiłem Młodą Parę na krótką sesję plenerową. Atmosfera stworzona przez gości była jedyna w swoim rodzaju i nakręcała mnie do pracy przez cały wieczór! Uwielbiam bowiem pracować wśród ludzi, którzy świętują szczęście innych tak, jak osoby zaproszone przez Anię i Sławka. Młoda Para postawiła na przeżywanie swojej miłości wśród najbliższych, którzy okazali się prawdziwymi wulkanami energii. Starałem się uchwycić ich dynamiczny taniec na parkiecie i dzieci biegające w nogach gości.
Drodzy Aniu i Sławku - oto reportaż, który przypomni Wam magię panującą w dniu Waszego ślubu!


Fotograf ślubny Wrocław

Caroline & Reyhan | wesele w Art Hotel Wrocław

Niecodziennie mam okazję fotografować śluby par o tak fascynującej historii! Caroline i Reyhan poznali się w Paryżu, choć żadne z nich nie pochodzi z tamtych okolic. Panna Młoda to Polka o przecudownym uśmiechu, z kolei przystojny Reyhan wychowywał się i dorastał w Bangladeszu. Oboje związali swoje życie z Francją i nawet po ślubie nie zamierzają tego zmienić - w końcu to Miasto Zakochanych połączyło ich w jedność i przyniosło najważniejsze uczucie na świecie. Już od pierwszych zdjęć, jakie miałem okazję wykonać w dniu ich ślubu wyraźnie widać było głębokie zaufanie, troskę i miłość między Małżonkami. Nawet poza moim kadrem Młoda Para nie traciła czułych spojrzeń rzucanych w swoją stronę - Reyhan w szczególny sposób troszczył się o Caroline zapominając o gościach, którzy do Wrocławia przyjechali z całego świata. Trudno jest opisać, jak przyjemne było towarzyszenie im w tym wyjątkowym dniu.

Przygotowania ślubne w Art Hotel we Wrocławiu

Bezpośrednio przed ślubem wspólnie z Caroline i Reyhanem przemykałem korytarzami obiektu Arthotel we Wrocławiu, gdzie trwały przygotowania do uroczystości i wspaniałe wesele. Tego dnia inspiracje do zdjęć wisiały w powietrzu, niemal każde kliknięcie migawki oznaczało uchwycenie wyjątkowych emocji do albumu Caroline i Reyhana - miłość otaczała nas wszystkich i była tak gęsta, że nie sposób było przejść obok niej obojętnie! Jako fotograf ślubny z Wrocławia niecodziennie mam do czynienia z osobami o tak fascynującej historii - na temat uczucia między tymi dwojga można by napisać niezwykłą bajkę z dobrym zakończeniem. W czasie przygotowań do ślubu Reyhan śmiał się nawet, że razem z Caroline są jak Jasmine i Alladyn, a ja za każdym razem gdy patrzyłem na nich przez wizjer w aparacie uśmiechałem się na myśl o tych słowach.

Ślub w Kościele Uniwersyteckim we Wrocławiu

Bajka Młodej Pary ziściła się w Kościele Uniwersyteckim we Wrocławiu - kto choć raz miał okazję być w jego wnętrzach doskonale wie, że panują tam doskonałe warunki do fotografowania. Piękno tego kościoła jest naprawdę imponujące, rzeźby i wszelkie malowidła tworzyły niesamowity podniosły klimat. Zakochani byli w czasie ślubu wyjątkowo rozluźnieni, choć nie zabrakło momentów wzruszenia, które starałem się uchwycić na swoich zdjęciach. Jednak najbardziej zaskakująca część uroczystości była dopiero przede mną.

Klimatyczna sala weselna w hotelu Arthotel pozwoliła mi przyjrzeć się różnorodności osób, które zaszczyciły swoją obecnością Caroline i Reyhana. Wbrew moim obawom nie miałem problemów z fotografowaniem osób z tak zróżnicowanych kultur - było to bowiem iście międzynarodowe wesele, na którym nie brakowało dobrej zabawy! Kalejdoskop pięknych emocji, a przede wszystkim urok Nowożeńców ułatwiały moją pracę w tym dniu, dlatego z wielką radością wspominam uroczystość Caroline i Reyhana we Wrocławiu. Młoda Para z tak wielkimi pokładami dobrej energii, a także goście, których nie sposób zapomnieć były przepisem na udane wesele. Tego typu uroczystości sprawiają, że zapominam o swoim zawodzie i w pełni angażuję się do wykonywania zdjęć. Nie mogłem bowiem zawieść Caroline i Reyhana, którzy w swojej wyjątkowej historii byli dla mnie prawdziwymi Jasmine i Alladynem z bajki!

Zapraszam do oglądania galerii zdjęć, która przeniesie Was do świata miłości!


fotograf ślubny Świdnica

Monika i Kuba | Wesele w restauracji Manufaktura w Świdnicy

Monika i Kuba - oni już od dawna planowali ślub i wesele tak żeby porwać tłumy - ma być ogień i ma być niestandardowo, na luzie - trafili w punkt! Będąc ich fotografem ślubnym miałem nie lada wyzwanie (a wyzwania lubię), ponieważ Kuba na co dzień tworzy filmy ślubne (i nie tylko)  jako Studio Filmowe Alexander.  Ślub odbył się w małym klimatycznym kościółku, tam właśnie Kuba zobaczył pierwszy raz Monikę w przepięknej sukni ślubnej. Zrobiła wrażenie nie tylko na nim.

Wesele i industrialnym stylu - Manufaktura Świdnica

Państwo młodzi na wesele wybrali zupełnie odjechane miejsce - Manufaktura w Świdnicy. Wspaniały industrialny look można było pocieszyć oko już od progu restauracji. Od samego początku nie zapowiadało się na nudne wydarzenie. Dekoracje dodały niebywałego klimatu: z pięknego miejsca zrobiło się najpiękniej, a to wszystko za sprawą Art Deco Centrum Dekoracji Ślubnych. Po zjawiskowym pierwszym tańcu zaczęła się zabawa - naprawdę od pierwszej piosenki była totalna petarda na parkiecie. I co najlepsze sił nie brakowało do samego końca.
Sprawdźcie sami!

Ślub plenerowy w pałacu Wiechlice

Justyna i Damian | Ślub plenerowy Pałac Wiechlice

Wesele w Pałacu Wiechlice Justyny i Damiana wspominam z wielkim uśmiechem na ustach. Uwielbiam bowiem fotografować osoby, które emanują miłością w niemal każdym spojrzeniu i geście, tak jak miało to miejsce w przypadku tej pary. Piękne okoliczności pałacu w Wiechlicach, a także dekoracje od niezastąpionych Cuda&Miłostki sprawiły, że reportaż ślubny wykonany w tamtym dniu na długo zostanie w mojej pamięci. Tym bardziej, że wspólnie z Młodą Parą mieliśmy okazję przebywać w niezwykle klimatycznych okolicznościach. Pałac w Wiechlicach dla mnie jako fotografa ślubnego przez cały wieczór odkrywał swoje tajemnice i inspirował do kolejnych ujęć. Udało mi się uchwycić nieukrywane wzruszenia gości, a przede wszystkim miłość, która zebrała nas wszystkich przed pałacem. Muszę bowiem zaznaczyć, że Justyna i Damian zdecydowali się na ślub w plenerze w otoczeniu zachwycającej zieleni – nie kryłem swojej radości na myśl o fotografowaniu tego wydarzenia!

Ślub plenerowy w Pałacu Wiechlice

Przyjeżdżając do Wiechlic nie mogłem sobie odmówić ujęć z przygotowań w pałacowych wnętrzach. Czystą przyjemnością było obserwowanie zza obiektywu Justyny i Damiana w ostatnich chwilach przed pójściem do ołtarza. Klimatyczne pomieszczenia i panujące tam oświetlenie perfekcyjnie pasowały do moich ulubionych warunków pracy – wiedziałem, że tego dnia dam z siebie wszystko. Małżonkowie zdecydowali się na ślub w plenerze, gdzie towarzyszyłem im w każdej chwili. Każde ich spojrzenie i dotyk inspirowało do kolejnych ujęć zwłaszcza, że były one wypełnione klimatycznym, naturalnym światłem i zielenią. Cenię sobie reportaże ślubne tych osób, które nie potrzebują pozowania, by wyrazić swoją miłość. Właśnie tak było u Justyny i Damiana – pałacowe ogrody jeszcze tego samego dnia zainspirowały mnie do krótkiej sesji z Nowożeńcami. Delikatne promienie zachodzącego słońca, klimatyczne winnice i pałacowe wnętrza podkreślały to, co najważniejsze w tamtym dniu – miłość!
Wesele Justyny i Damiana było o tyle wyjątkowe, że nie miało charakteru tradycyjnej biesiady, lecz przyjęcia z zabawami dla gości. Na zdjęciach udało mi się uchwycić najważniejsze emocje zaproszonych osób – z przyjemnością obserwowałem fascynację, wzruszenie i radość otaczających mnie ludzi. Emocje te były widoczne w każdej chwili uroczystości, a ich zwieńczeniem były przejmujące słowa przysięgi obojga małżonków. Nie mogłem kryć własnego wzruszenia! Nowożeńcy poprosili mnie także o wykonanie plenerowej sesji zdjęciowej w innym dniu – wybrane miejsca nawiązywały do charakteru ich ślubu, ponieważ znajdowaliśmy się w przepięknym otoczeniu przyrody. Zachwycające w Justynie i Damianie było to, że nawet podczas przerw od pozowania nie tracili oni miłosnych spojrzeń rzucanych w swoją stronę, czy czułych gestów. Choć wydaje się to niemożliwe, niezwykłe okoliczności natury, które widać w reportażu ślubnym stanowiły jedynie tło do miłości tych dwojga! Pałacu w Wiechlicach, zachodu słońca i tamtejszych winnic nie będę w stanie zapomnieć przez długi czas.
Justyno i Damianie – to była czysta przyjemność być przy Was w tamtym dniu! Miłego oglądania!


fotograf ślubny Lubin

Marta i Marcin | Wesele w Pałacu Radomiłów

To jest miłość!
Dwie osoby tak bardzo zakochane w sobie. Miałem przyjemność towarzyszyć Marcie i Marcinowi w  tym wspaniałym dniu.  Była radość, mnóstwo wzruszeń i świetna zabawa!
Zapraszam na historię ślubną zapisaną na fotografiach.

Ślub Prawosławny Ani i Maćka | wesele w Pałacu Radomiłów

Zupełnie niezwykła historia ślubna. Pierwszy raz miałem przyjemność dokumentować tak podniosłą uroczystość.  Ślub prawosławny to naprawdę imponujące wydarzenie, na mnie zrobiło ogromne wrażenie. W powietrzu czuć było jak bardzo ważny jest sakrament małżeństwa.
Ania i Maciek - młodzi małżonkowie :)
Miłego oglądania!